Jak chyba każda, skupiająca na sobie wzrok przyjezdnych atrakcja, tak również jezioro Dadaj obdarzone zostało własną, niepowtarzalną legendą. Przytoczmy zatem krążącą w okolicach akwenu, piękną opowieść.
Legenda o Krystku i Dadaj
Według legendy, dawno, dawno temu na terenach przepięknej, bajkowej Warmii obfitującej w liczne jeziora, dziewicze bory pełne dzikiej zwierzyny oraz urokliwego ptactwa, żył sobie wyróżniający się ogromnym sercem, acz biedny jak przysłowiowa mysz kościelna, chłopak imieniem Krystek.
Zamieszkiwał on okolice Biskupca i wiódł swój żywot w niewielkiej, własnoręcznie postawionej chacie. Marzeniem chłopaka było jednak spotkanie pięknej dziewczyny, która zgodziłaby się zostać jego żoną, zapewnienie jej godnego życia oraz wspaniałego potomstwa. Marzenie te postanowił spełnić pewien przechadzający się w okolicy, siwowłosy staruszek. Warunkiem nieznanego nikomu starcza było jednak to, aby pomimo otrzymanego bogactwa Krystek wciąż pozostał sobą. Oczywiście chłopak bez namysłu przystał na postawiony mu warunek.
Wraz z nastaniem nowego dnia chłopak wyjrzał przez okno, po czym zobaczył przed swoją ubogą chatką, przepięknej urody dziewczynę. Tuż obok niej stał natomiast wóz po brzegi wypełniony złotymi i srebrnymi monetami. Kiedy wyszedł przed dom okazało się, że piękna panna ma na imię właśnie Dadaj. Pamiętając o złożonej staruszkowi obietnicy, Krystek postanowił pomagać biedakom.
Czas jednak upływał, a chłopak wraz z otrzymanym dobrobytem zmieniał się, aż wreszcie stał się on zachłanny, antypatyczny, aż odwiedzający go biedacy przestali zachodzić w progi jego domu. Widząc zachowanie swojego męża, piękna Dadaj często płakała i rozpaczała, aż wreszcie, któregoś dnia powiedziała mężowi, że jeśli nie zmieni on swojego zachowania będzie zmuszona odejść.
Pewny siebie Krystek zlekceważył jednak zarówno dane starcowi słowo, jak i przyrzeczenie swojej pięknej żony. Śmiejąc się z łez kobiety, nie zauważył on nawet, iż nagle zerwała się straszna wichura. Nagle zewsząd dało się usłyszeć jedynie opętańcze krzyki imienia „Dadaj! Dadaj!”. Dziewczyna, usłyszawszy swoje imię wybiegła natychmiast przed dom, a za nią pobiegł Krystek. Tam też ujrzeli oni siedzącego na białym, dostojnym rumaku, znajomego staruszka. Starzec pochwycił Dadaj w objęcia, po czym lekceważąc prośby i groźby Krystka, odjechał z dziewczyną. Nagle przed jeźdźcem pojawiła się ogromna przepaść, w którą wpadł biały rumak. Z przepaści tej nie wyszli jednak podróżni, lecz wystrzelił z niej strumień wody tworząc tym samym piękne, krystalicznie czyste jezioro, którego nazwa, nadana na cześć żony Krystka, nosi imię Dadaj.



